11/07/2017
ks. prof. Stanisław Fel

Ten, który będąc Bogiem, stał się podobny do nas we wszystkim (por. Hbr 2, 17; Flp 2, 5-8), większą część lat swego życia na ziemi poświęcił pracy przy warsztacie ciesielskim, pracy fizycznej. Okoliczność ta sama z siebie stanowi najwymowniejszą „ewangelię pracy”, która ujawnia, że podstawą określania wartości pracy ludzkiej nie jest przede wszystkim rodzaj wykonywanej czynności, ale fakt, że ten, kto ją wykonuje, jest osobą. Źródeł godności pracy należy szukać nie nade wszystko w jej przedmiotowym wymiarze, ale w wymiarze podmiotowym (Jan Paweł II, Encyklika Laborem exercens, nr 6)

Określenie pracy

Pomimo że istota pracy, jak pisze Daniel Bell, pozostawała niezmieniona przez tysiące lat, od czasów Hezjoda i Wergiliusza aż do połowy XVIII wieku, bardzo różnie kształtowało się jej rozumienie i ocena. Najogólniej wyróżnia się dwie zasadnicze teorie pracy: mechanistyczną i humanistyczną. W ujęciu mechanistycznym praca rozumiana jest w oderwaniu od jej podmiotu, tylko jako pewne kwantum energii ludzkiej niezbędne np. do zaistnienia procesu produkcyjnego lub osiągnięcia innych celów.

Teoria humanistyczna postrzega pracę zawsze jako czynność ludzką, chodzi w niej przede wszystkim o doskonalenie się jej podmiotu - osoby ludzkiej.

Takie ujęcie pracy przez Biblię znajduje swoje odbicie w średniowiecznych miastach i w życiu monastycznym, które w tym czasie przeżywało w Europie swój rozkwit. Friedhelm Hengsbach dostrzega w nich już jakby zarodkową formę społeczeństwa egalitarnego. Egalitaryzm ten wydaje się być najłatwiej dostrzegalny w społecznościach mniszych, które bazowały na regule św. Benedykta. Nakładała ona na każdego mnicha, oprócz modlitwy, obowiązek pracy fizycznej (ora et labora). Żadna z piastowanych w klasztorze funkcji nie zwalniała z przestrzegania tego przepisu reguły.

Czesław Strzeszewski po wnikliwej analizie wielu definicji formułuje swoją, która wydaje się w sposób najpełniejszy oddawać istotę pracy ludzkiej, uwzględniając także jej aspekt społeczny oraz ukierunkowanie na wartości. Praca ludzka jest określana przez niego jako "[...] wolna, choć naturalnie konieczna działalność człowieka, wypływająca z poczucia obowiązku, połączona z trudem i radością, mająca na celu tworzenie użytecznych społecznie wartości duchowych i materialnych". Różne próby określenia pracy wskazują, że praca jako "podstawowy wymiar bytowania człowieka na ziemi" uważana jest za konieczną i ma na celu nie tylko tworzenie wartości, lecz także sama postrzegana jest jako wartość.

PERSONALISTYCZNE UJĘCIE PRACY

1. WARTOŚĆ PRACY

Praca towarzyszy człowiekowi od początku jego istnienia. Prawda ta potwierdzana jest przez nauki zajmujące się zarówno historią człowieka, jak i jego naturą. Przez pracę dokonuje się doskonalenie człowieka. Ma więc ona wartość jako czynnik umożliwiający człowiekowi „stawanie się bardziej człowiekiem”. Wartość pracy nie może być rozpoznana i oceniona tylko w jej mechaniczno-technicznej ani ekonomicznej formie występowania, lecz przede wszystkim w aspekcie podmiotowym, gdyż podmiotem pracy jest człowiek jako osoba. K. Wojtyła, mówiąc o wartościach umożliwiających doskonalenie się człowieka przez sam proces pracy, nazywa je wartościami osobowymi. Wartości będące wynikiem pracy nazywane są wartościami cywilizacyjnymi i kulturowymi i przyczyniają się do doskonalenia człowieka w sposób pośredni - przez oddziaływanie przemienionego przez pracę świata (przyrodniczego, społecznego itp.).

Rozważając zagadnienie pracy z punktu widzenia katolickiej nauki społecznej, adekwatne wydaje się być przyjęcie podziału wprowadzonego przez Franciszka J. Mazurka, który mówiąc o pracy jako wartości, wymienia jej wymiary: osobowy, moralny, społeczny, kulturalny, religijny i gospodarczy.

1.1. Wymiar osobowy

Charakterystyczne dla nauczania społecznego Kościoła jest wartościowanie pracy przede wszystkim w jej wymiarze podmiotowym. Wartość i godność pracy wynika w pierwszym rzędzie z faktu, że jest ona działaniem osoby. Godność ontologiczna osoby jest źródłem godności ludzkiej działalności. Po drugie, człowiek jest zawsze ostatecznym celem pracy. Prawda ta jest szczególnie podkreślana w nauczaniu Jana Pawła II, który w encyklice Laborem exercens formułuje ją bardzo dobitnie, stwierdzając, że „pierwszą podstawą wartości pracy jest sam człowiek - jej podmiot”.

Człowiek jest bytem rozwojowym, przejawiającym oprócz potrzeb niezbędnych do utrzymania życia także potrzebę doskonałości, której zaspokojenie jest procesem nie znajdującym swojego końca w czasie jego doczesnego życia. Człowiek, pracując, przekształca nie tylko rzeczywistość otaczającą go, ale także jako podmiot tego świadomego działania, kształtuje samego siebie. Sam stanowi więc tworzywo, które jest formowane przez jego rozumne i wolne (osobowe) działanie. Nie oznacza to jednak, że człowiek staje się nim przez pracę, w rozumieniu marksistowskim, tzn. że nie był człowiekiem, zanim nie zaczął pracować. W ujęciu tym człowiek nie jest twórcą pracy, lecz praca jest twórcą człowieka. Rozumienie pracy jako czynnika stwarzającego człowieka osiągnęło swoje apogeum w idealistycznej filozofii Hegla oraz w filozofii Marksa, który przejął koncepcję heglowską i zastosował ją w swojej teorii rozwoju społecznego. To rozumienie roli pracy różni się w sposób istotny od rozumienia chrześcijańskiego, gdyż przypisuje ono pracy moc stwarzania nie istniejącego jeszcze człowieka, podczas gdy rozumienie chrześcijańskie widzi pracę jako czynnik doskonalący istniejącego już w całej pełni człowieka. Wytworzone przez człowieka przedmioty są utrwaleniem stworzonej przez niego idei. W procesie tworzenia powstają nie tylko nowe wytwory, ale i człowiek przekształca swoją osobowość, tworzy jak gdyby samego siebie. Fakt, że człowiek poprzez pracę urzeczywistnia się - „poniekąd bardziej staje się człowiekiem”, stanowi o jej wartości w wymiarze osobowym.

Osobowy wymiar wartości pracy nie wyczerpuje się więc w fakcie, że człowiek jest podmiotem pracy, gdyż jest on także w pewnym sensie jej celem. Jerzy W. Gałkowski stwierdza, że „(...) miarą wartości i sensu pracy jest człowiek, jego spełnianie się, natomiast stopień i sposób przeobrażania świata o tyle tylko jest słuszny, o ile podporządkowany jest człowiekowi”. Fundamentalną wartością pracy jest więc „uczłowieczanie” osoby ludzkiej, dokonywane przez rzetelną pracę zgodną z wymogami właściwymi dla jej rodzaju.

Człowiek jako jedyny spośród istot żyjących jest zmuszony i uzdolniony do wytwarzania środków potrzebnych mu do utrzymania życia. Odbywa się to na drodze przetwarzania i przygotowywania poprzez pracę produktów natury do postaci nadającej się do zaspokojenia jego potrzeb. Wiąże się to z trudem, często bardzo uciążliwym. Trud ten jednak nie wyklucza ani nie umniejsza godności człowieka, lecz sprawia, że przez przezwyciężenie przeciwności staje się on jako osoba bardziej dojrzały.

Wartość pracy w jej przedmiotowym aspekcie wyraża się w tym, że człowiek dla zdobycia środków mogących zaspokoić jego potrzeby przekształca świat, poprawia warunki bytowania na ziemi, humanizuje otoczenie, czyniąc przy tym siebie bardziej ludzkim.

Wymiar osobowy wartości pracy jest wymiarem fundamentalnym, gdyż ten, kto ją wykonuje, jest osobą i to stanowi podstawę określania jej wartości. Etyczną konsekwencją faktu doskonalenia się człowieka przez pracę jest spełnianie jej w każdym wymiarze w taki sposób, aby służyła ona rozwojowi osoby pracującej.

1.2. Wymiar moralny

Z wymiarem osobowym wartości pracy wiąże się nierozerwalnie jej wymiar moralny. Każde działanie ludzkie, a zwłaszcza tak istotne dla wszystkich wymiarów życia ludzkiego jak praca, podlega ocenie moralnej. Jan Paweł II mówi o związku tej dymensji wartości pracy z jej wymiarem antropologicznym i stwierdza, iż wynika on z faktu, że „(...) ten, kto ją spełnia, jest osobą, jest świadomym i wolnym, czyli stanowiącym o sobie podmiotem”. Człowiek, stając się poprzez pracę bardziej człowiekiem, zdobywa sprawności moralne.

O moralnej wartości pracy decyduje sposób jej spełnienia, to znaczy, czy służy ona rozwojowi osobowemu i innym ludziom (dobru wspólnemu). W tym kontekście szczególne znaczenie ma moralna sprawność pracowitości, gdyż człowiek ją posiadający może się jeszcze bardziej doskonalić i służyć innym. Niektórzy uczeni katoliccy przypisują moralnej dymensji pracy rozstrzygającą rolę przy ocenie jej wartości.

Wykonując pracę, człowiek wypełnia ciążące na nim obowiązki wobec swojej osoby i społeczeństwa. W konkretnych przypadkach są to zobowiązania wynikające ze stanu (np. rodzice wobec rodziny) i wykonywanego zawodu. Konsekwencją faktu, że praca jest wartością moralną, w wymiarze indywidualnym jest imperatyw etyczny należytego jej wykonywania; w wymiarze zaś społecznym - dążenie do utworzenia takiego ustroju pracy, który odpowiada godności osoby ludzkiej oraz uwzględnia jej podmiotowość we wszystkich wymiarach życia ludzkiego.

Wartość moralna pracy jest niezależna od jej rodzaju, a nawet w pewnym sensie od jej wyników gospodarczych. Każda praca ma sens i wartość, jeśli jest doznawana jako sensowna i jest przyczyną powstania wartości moralnych. Moralny wymiar wartości pracy wiąże się z jej dymensją religijną. Pracownik przez pracę zgodną z chrześcijańskimi normami moralnymi gromadzi zasługi wobec Boga. Wartości moralne zdobyte przez pracę mają charakter eschatologiczny. Liczne wypowiedzi biblijne podkreślają wiecznotrwałą wartość pracy, przekraczającą wymiar ziemski. W wymiarze eschatologicznym wartości pracy, istotnym dla chrześcijan, istnieje jeszcze głębszy związek między wartością moralną i pracą. Już w życiu doczesnym wartość moralna ubogaca istotę człowieczeństwa podmiotu pracy. Uzyskuje ona - pisze ks. Czesław Bartnik - „charakter absolutny, bezwzględny, nieprzemijający”. Ponieważ moralność stanowi sens ludzkiego życia, wartość moralna nie traci swojej ważności, nawet wobec negacji wieczności życia ludzkiego.

1.3. Wymiar społeczny

Jako czynnik więzi społecznej, tworzący wspólnotę, jest praca wartością społeczną. Człowiek, aby prowadzić ludzkie życie, jest „skazany” na pomoc i współpracę z innymi. Poszukuje on więc ciągle partnerstwa, współdziałania, podziału pracy. Proces ten nie znajdzie nigdy swojego końca, gdyż powstają ciągle nowe sytuacje, kombinacje wymagające innego rodzaju kooperacji i podziału pracy. Powoduje to odpowiadające temu stanowi rzeczy powstawanie nowych więzi społecznych, widocznych w procesie pracy. Nie tylko człowiek jako jednostka, ale i społeczeństwo jako grupa osób połączonych różnymi relacjami ma pewne specyficzne potrzeby oraz kształtuje potrzeby swoich członków, które mogą być zaspokojone przez pracę.

Społeczny podział pracy umożliwia zaspokojenie także wyższych potrzeb człowieka. Pojedyncza osoba jest w stanie uczynić to tylko w zakresie potrzeb pierwotnych. Postęp w kulturze i cywilizacji jest możliwy tylko dzięki współpracy ludzi żyjących w społeczeństwie. Na obecnym etapie rozwoju społecznego praca ludzka ma zawsze wymiar społeczny. Dzięki pracy powstają nie tylko więzy społeczne, ale także wartości kulturowe i cywilizacyjne danego społeczeństwa. Praca określonego społeczeństwa jest także przejawem tego społeczeństwa i jego wartości. Ma więc ona dla niego znaczenie fundamentalne, stąd też społeczna dymensja jej wartości nie może zostać pominięta. Empirycznym potwierdzeniem społecznej natury człowieka jest fakt, że najlepsze efekty pracy osiągane są w pracy zespołowej. Dotyczy to grup, które mają kompetencje organizowania pracy według własnego uznania i działania z własnej inicjatywy. Wiąże się to oczywiście z pełną odpowiedzialnością za podejmowane decyzje.

Jan Paweł II wskazuje na społeczną wartość pracy w kontekście jej wartości antropologicznej jako sposobu samorealizacji się człowieka. Samorealizacja stanowi istotny cel procesu wychowawczego, odbywającego się w znacznej mierze w rodzinie. Autor Laborem exercens rozpatruje społeczny wymiar wartości pracy w odniesieniu do społeczności rodzinnej, narodowej i ogólnoludzkiej.

1.3.1. rodzina

W odniesieniu do osoby wartość pracy wynika z faktu przetwarzania natury oraz z faktu samorealizacji człowieka przez pracę. Podobnie należy w dwu wymiarach rozpatrywać wartość pracy w odniesieniu do rodziny jako najmniejszej i jednocześnie najważniejszej społeczności, będącej podstawą społeczności szerszych. Praca stanowi warunek wstępny zdobycia środków niezbędnych do utrzymania rodziny. Przede wszystkim jednak źródłem jej wartości jest możliwość wychowania i rozwoju poszczególnych członków rodziny. Jan Paweł II, gdy pisze o pracy w kontekście rodziny, nie poprzestaje na ukazaniu jej wartości jako warunku wstępnego do założenia rodziny, lecz wskazuje, że przez pracę rodzina się urzeczywistnia, prowadząc proces wychowania. Praca warunkuje więc istnienie, wypełnianie zadań i rozwój rodziny.

Wartość pracy dla rodziny jest podstawą wymogu etycznego wobec porządku społeczno-gospodarczego, uwzględniającego znaczenie rodziny, „(...) która stanowi jeden z najważniejszych układów odniesienia, wedle których musi być kształtowany społeczno-etyczny porządek pracy ludzkiej”.

1.3.2. naród

Pojedyncza osoba identyfikuje się przez pracę ze społeczeństwem, w którym żyje, przede wszystkim jednak ze wspólnotą narodową, do której „człowiek przynależy na podstawie szczególnych więzi kulturowych i historii”. Naród uczestniczy w sposób pośredni w wychowywaniu człowieka przez pracę. Pośredniość ta polega na tym, że człowiek wychowuje się w rodzinie, opierając się na wartościach, będących treścią kultury narodowej. Człowiek zaś, pracując, przyczynia się do powiększenia i rozwoju narodowego dorobku służącego współcześnie żyjącym i przyszłym pokoleniom. Na tej drodze powiększa się dziedzictwo całej rodziny ludzkiej składającej, się z poszczególnych wspólnot narodowych.

Analizując społeczny wymiar wartości pracy, zauważa się we wszystkich kręgach społecznych pierwszeństwo podmiotowej dymensji pracy ludzkiej. W wymiarze osobowym przejawia się ono jako samorealizacja, w kręgu rodziny jako wychowanie i rozwój, a w społeczności szerszej jako samopotwierdzenie. Osoba ludzka, podporządkowując sobie ziemię, zdobywa nie tylko panowanie nad światem, ale także nad samym sobą. Przekształcanie świata kończy się więc doskonaleniem osoby, która jest największą wartością.

1.4. Wymiar kulturowy

W świetle nauki Soboru Watykańskiego II, określającej kulturę jako „(...) wszystko, czym człowiek doskonali i rozwija wielorakie uzdolnienia swego ducha i ciała; stara się drogą poznania i pracy poddać sam świat pod swoją władzę; czyni bardziej ludzkim życie społeczne tak w rodzinie, jak i w całej społeczności państwowej przez postęp obyczajów i instytucji; wreszcie w dziełach swoich w ciągu wieków wyraża, przekazuje i zachowuje wielkie doświadczenia duchowe i dążenia na to aby, służyły one postępowi wielu, a nawet całej ludzkości”, praca jest wartością kulturową, gdyż tylko przez nią jest ona tworzona. Efekty pracy ludzkiej zawierają w sobie twórczą myśl ludzką, obejmującą doświadczenia i wiedzę wielu pokoleń. Specjalizacja i podział pracy przyczyniają się w swoim zakresie do wzrostu ogólnoludzkiego dorobku kulturowego. System podziału pracy funkcjonujący na dzisiejszym etapie rozwoju życia społecznego i gospodarczego jest dynamiczny i wymaga coraz to nowych form. Konieczność poszukiwania przez człowieka nowych możliwości wykonywania pracy przy współdziałaniu z innymi jest czynnikiem kulturotwórczym. Zdobyte nowe doświadczenia wzbogacają wiedzę człowieka, kształcą go, tworzą kulturę. Jan Paweł II wskazuje na wartość pracy jako czynnik tworzący kulturę narodową i ogólnoludzką, ze szczególnym uwzględnieniem więzi z własnym narodem i jego dziedzictwem. Każda praca ludzka, także ta wykonywana w największym odosobnieniu (samotna praca wynalazcy, artysty), tworzy kulturę i przyczynia się do ubogacenia dziedzictwa kulturowego otrzymanego od poprzednich pokoleń.

Według F.J. Mazurka, nieadekwatne jest przypisywanie cechy kreatywności tylko pracy naukowców, artystów czy niektórych innych zawodów. Każda praca, jest według niego, kreatywna, gdyż jako działanie istoty rozumnej i wolnej powoduje ona zawsze „przekształcenie czegoś, zestawienie, harmonizowanie”, tworzenie jakiegoś dobra. Także praca niewykwalifikowana ma więc wartość jako czynnik pomnażający dobra służące doskonaleniu się człowieka.

1.5. Wymiar religijny

Religijna wartość pracy wynika z powołania człowieka przez Boga do jej wykonywania, zawartego w biblijnym opisie stworzenia. Świadectwo temu powołaniu dał Chrystus głoszący Dobrą Nowinę nie tylko słowem, ale także czynem. Realizując to powołanie, człowiek uczestniczy w stwórczym działaniu Boga, naśladuje Go, „pomaga” Mu niejako w kontynuacji dzieła stwarzania i zachowania stworzenia. Rozpoznanie przez pracującego człowieka siebie jako istoty stworzonej „na obraz i podobieństwo Pracującego” pozwala mu widzieć swoją pracę w odniesieniu do Boga. Nie uzasadnia to jednak słuszności podejmowanych czasami prób wyprowadzania teorii i praktyki pracy wprost i wyłącznie z przesłanek religijnych. Zadaniem Kościoła jest kształtowanie takiej duchowości pracy, która pomoże ludziom zbliżyć się „(...) do Boga-Stwórcy i Odkupiciela, uczestniczyć w Jego zbawczych zamierzeniach w stosunku do człowieka i świata i pogłębiać w swym życiu przyjaźń z Chrystusem (...)”.

Przekształcając ziemię, człowiek uczestniczy w dziele Zmartwychwstania, zapowiadającego nadejście nowego nieba i nowej ziemi. Jan Paweł II podkreśla w swoim nauczaniu religijną wartość pracy, przekraczającą ramy doczesności.

Praca związana jest często z trudem i mozołem, przez który człowiek łączy się z ukrzyżowanym Chrystusem i włącza się w Jego dzieło odkupienia. Chrystus wszedł do chwały Zmartwychwstania przez krzyż, chrześcijanin podobnie odnajduje w trudzie pracy „przebłysk nowego życia, nowego dobra, jakby zapowiedź nowego nieba i nowej ziemi”. Przez pracę budujemy więc nową ziemię. Lothar Schneider słusznie podkreśla ważność sformułowania w encyklice Laborem exercens mówiącego, że to nowe dobro „nigdy nie powstaje bez pracy”. Człowiek bierze więc poprzez swoją pracę aktywny udział w doskonaleniu świata i Zmartwychwstaniu. Cyprian K. Norwid napisał w Prometidionie: Bo piękno na to jest, by zachwycało. Do pracy - praca, by się zmartwychwstało.

Chrześcijanin łączący pracę z modlitwą powinien zdawać sobie także sprawę z wartości jego pracy dla wzrostu królestwa Bożego. Do takiej postawy zachęca Konstytucja soborowa: „Chrześcijanie (...) mogą wykonywać wszystkie swoje przedsięwzięcia ziemskie, łącząc ludzkie wysiłki domowe, zawodowe, naukowe czy techniczne w jedną życiową syntezę z dobrami religijnymi, pod których najwyższym kierunkiem wszystko układa się na chwałę Boga”.

Nauczanie społeczne Kościoła wskazuje na istotną rolę pracy charytatywnej podejmowanej z pobudek religijnych zarówno w wymiarze lokalnym, jak i szerszym jako pomoc dla krajów rozwijających się. Sprzeniewierzenie się nakazowi Bożemu czynienia sobie ziemi poddaną przez pracę, rozumianą jako służba drugiemu człowiekowi, odpowiedzialność za codzienne zadania oraz współuczestnictwo w wysiłkach podejmowanych wspólnie dla dobra ludzkości, jest grzechem powodującym utratę wspólnoty z Bogiem. Chrystus w dziele zbawienia dokonanym przez cierpienie, śmierć i zmartwychwstanie rehabilituje człowieka i jego pracę.

Podsumowując, można stwierdzić, że praca widziana w religijnym wymiarze jest wartością, gdyż przez nią człowiek wypełnia powołanie Boże do czynienia sobie ziemi poddaną, uczestniczy w stwórczym dziele Boga i zbawczym dziele Chrystusa oraz przygotowuje siebie i świat na nadejście rzeczywistości eschatologicznej.

1.6. Wymiar gospodarczy

Wartość pracy ma także wymiar gospodarczy, ponieważ przez pracę zaspokajane są potrzeby, będące podstawą funkcjonowania i doskonalenia się człowieka. Ważność tej dymensji podkreślana jest przez autorów katolickich. Lothar Roos stoi na stanowisku, że „(...) etycznie należy dać pierwszeństwo temu systemowi, który przynosi dla odbiorcy płacy więcej efektywności, w sensie dóbr materialnych”.

Ten wymiar wartościowania pracy jest najbardziej rozpowszechniony. Dla niektórych teorii życia gospodarczego dymensja pracy pozwalająca się wyrazić w konkretnych liczbach jest jej jedyną dymensją. Dodać należy, że zabieg oddzielenia pracy od osoby pracującej jest możliwy i usprawiedliwiony tylko w kategoriach abstrakcyjnych dla przeprowadzenia, niezbędnych dla dobrego prowadzenia przedsiębiorstwa, planowania i kalkulacji (rachunku ekonomicznego). Romano Guardini, ujmując pracę w kategoriach personalistycznych, stwierdza jej materialną niemierzalność i wolność. Mierzalne są, według niego, uzewnętrznienia pracy, które „bazują znowu na mierzalnych warunkach pracy”. Spośród trzech klasycznych czynników produkcji - pracy, kapitału i ziemi - tylko ten ostatni jest względnie stały i nie daje się powiększać. Praca natomiast i kapitał mogą być pomnażane i wzajemnie zastępowane. W aspekcie gospodarczym praca jest mierzalna w kontekście jej zastosowania wraz z innymi czynnikami produkcji. Wartość pracy wyrażana jest w wartościach wymiennych (pieniądz). Podstawą takiego działania jest zasada ekonomiczna mówiąca, że albo pożądany efekt produkcyjny jest osiągany przy pomocy tylko koniecznych do tego czynników w niezbędnej do osiągnięcia celu ilości albo że z posiadanymi do dyspozycji czynnikami należy dążyć do możliwie największego efektu produkcji. Zasada ta znajduje swoje zastosowanie w odniesieniu do pracy ludzkiej, gdy jest stosowana w funkcji produkcyjnej i wtedy oceniana z punktu widzenia gospodarczego. Ocena taka jest niezbędnym warunkiem ekonomicznej analizy produkcji. Zasada ekonomicznego zastosowania czynników produkcji wynika z ograniczoności będących do dyspozycji środków produkcji. Odnosząc tę zasadę do innych (poza pracą) czynników produkcji, można więc mówić o jej wymiarze ekologicznym i konieczności uwzględniania prawa do korzystania z zasobów naturalnych przez przyszłe pokolenia.

Punktem wyjścia redukcjonistycznego ujęcia pracy jest jej oddzielenie od sprawcy i podmiotu. Decyzje odnoszące się do pracy jako czynnika produkcji dotyczą całego człowieka, gdyż praca jest wyrazem jego osobowości. Praktyczna realizacja wartościowania pracy tylko w kategoriach gospodarczych prowadzi do podporządkowania człowieka życiu gospodarczemu i w konsekwencji do konfliktów społecznych.

Podsumowanie

Katolicka nauka społeczna opowiada się za wielowymiarowym wartościowaniem pracy ludzkiej, bazującym na podstawowym kryterium, że jej podmiotem jest osoba ludzka posiadająca godność. Stąd wynika jej priorytet przed innymi czynnikami życia gospodarczego. Dla właściwej oceny wartości pracy należy uwzględnić oprócz podstawowego kryterium, jakim jest godność osoby ludzkiej, także dobro wspólne, użyteczność społeczną, stopień odpowiedzialności, wykształcenia, jakości, efektywności wykonywanej pracy oraz wiele innych kryteriów. Tak rozumiana praca jest kryterium oceny ustroju gospodarczego pod kątem jego sprawiedliwości.

Jeśli więc praca człowieka jest wyrazem i wytworem osoby ludzkiej, to musi ona być nie tylko kluczem do rozumienia ludzkiej twórczości i pracy, lecz także bytowo-moralną miarą kształtowania świata pracy godnego człowieka. Jeśli praca człowieka - a tylko o nim możemy powiedzieć, że w tym przyjętym sensie pracuje - ma swoją podstawę istnienia i źródło w osobie ludzkiej, to nie potrzeba właściwie żadnego dalszego motywowania społeczno-etycznego żądania, aby praca nie była ujmowana jednostronnie lub priorytetowo według ekonomicznych i czysto technicznych praw procesu produkcyjnego. Praca powinna być oceniana przede wszystkim jako akt ludzki, a każdy proces produkcyjny, także ten dalece zmechanizowany i automatycznie sterowany, pojmowany jako zdarzenie ludzko-osobowe.

Ze znaczenia pracy dla istnienia i wielostronnie rozumianego rozwoju osoby ludzkiej wynika zobowiązanie do jej wykonywania. Oczywistość konieczności pracy była prawdopodobnie przyczyną ograniczonej ilości wypowiedzi biblijnych na ten temat. Dokumenty nauczania społecznego Kościoła powołują się na zawarte w opisie stworzenia polecenie podporządkowania sobie ziemi przez człowieka. Oprócz więc naturalnej konieczności wykonywania pracy jako sposobu zdobycia środków do utrzymania życia swojego i rodziny, istnieje aspekt teologiczny tego obowiązku, wynikający ze zlecenia Bożego.

Referat został wygłoszony podczas Zjazdu Katolickiego w Swindon 10 czerwca 2017 r.